Środa, 8 Września 2010



Draka w autobusie PDF Drukuj Email

autobus_malyO autobusowej awanturze w Płocku poinformowała nas czytelniczka. Próbowaliśmy ustalić, jakie prawa ma osoba jadąca na gapę i czy kontrolerki nie przekroczyły aby swoich kompetencji.

W ub. tygodniu około 20.00 pani Barbara jechała „dziewiętnastką” z Podolszyc w stronę centrum. Na trasie wsiadły dwie kontrolerki. Okazało się, że dwoje pasażerów podróżuje bez biletów. Mężczyznę panie „spisały” szybko, przyszła kolej na młodą kobietę. I się zaczęło. Kontrolerki nie pozwoliły kobiecie wysiąść na jej przystanku na Piłsudskiego na wysokości hospicjum, kierowca zablokował drzwi. Pasażerka bez biletu i bez dokumentu potwierdzającego tożsamość tłumaczyła ze łzami w oczach, że ona musi tu wysiąść, że ma odebrać chore dziecko. Prosiła, by kontrolerki wystawiły jej kwit na przystanku, obiecywała, że im przecież nie ucieknie.

- Nie możemy spisywać poza autobusem - wedle relacji naszej czytelniczki miała tłumaczyć jedna z kontrolerek.

- Nie możecie też nikogo ubezwłasnowolnić - zdenerwował się znajomy naszej czytelniczki. - A niepozwolenie na wyjście jest ubezwłasnowolnieniem!


Zaczęła się prawdziwa draka. Kontrolerki upierały się, że mogą zatrzymać w autobusie pasażera, który za nic ma obowiązek płacenia za przejazd, pozostali podróżni twierdzili, że nie mogą. 

W rezultacie tej psującej krew w żyłach debaty kobieta wysiadła dopiero na przystanku przy Sienkiewicza.

- I musiała o takiej późnej porze drałować sama kawał drogi na autobus, który zabierze ją z powrotem na Międzytorze! - martwiła się nasza czytelniczka.

Weksel: Kontroler może
O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy Barbarę Celebudzką, kierowniczkę płockiej filii Weksla. 
- Pasażerka podróżowała autobusem Komunikacji Miejskiej bez biletu oraz bez dokumentu stwierdzającego jej tożsamość, a zgodnie z art. 243 & 1 Kodeksu postępowania karnego „Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa , jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości" - poinformowała Barbara Celebudzka. - Natomiast co do pozostałej części dotyczącej zachowania się pasażerów i wypowiedzi osób kontrolujących, panie z kontroli nie potwierdzają tych informacji.

Polskie prawo: Kontroler nie może
- Wynika to zarówno z faktu, że kontroler nie jest ani funkcjonariuszem Policji, ani innym organem porządkowym mającym ustawowe prawo do zatrzymania podróżnego, jak i z tego, że w tej sytuacji nie obowiązują przepisy kodeksu postępowania karnego przewidujące możliwość tzw. zatrzymania obywatelskiego (art. 243 k.p.k), bo przejazd bez ważnego biletu komunikacji miejskiej nie jest przestępstwem w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa - tłumaczył nam Piotr Lewandowski z Centrum Usług Prawnych „Lex”. - Jeśli kontroler stwierdzi brak biletu, może pobrać właściwą należność za przewóz i opłatę dodatkową albo wystawić wezwanie do zapłaty. Jeżeli natomiast spotka się ze strony pasażera z odmową zapłacenia należności i nie będzie mógł ustalić jego tożsamości, może jedynie zwrócić się do funkcjonariusza Policji lub innych stosownych organów porządkowych o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości podróżnego.

Jak poinformował nas prawnik, udaremnienie próby opuszczenia pojazdu naruszyłoby prawo do nietykalności osobistej i wolności osobistej oraz prawo swobodnego przemieszczania się, zagwarantowane w art. 41 ust. 1 i art. 52 ust. 1 Konstytucji RP.

Policja: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć
O tę sytuację zapytaliśmy w płockiej policji.

- Bez zgłębienia wszystkich okoliczności tej sprawy trudno jednoznacznie wyrokować, czy doszło do naruszenia prawa przez kontrolerki, czy nie. Na pewno zaś doszło do wykroczenia w przypadku pasażerki podróżującej bez biletu i niestety każdy, kto decyduje się na złamanie takich zasad, musi się liczyć z konsekwencjami: że zostanie skontrolowany, a to z kolei trwa - tłumaczy asp. Krzysztof Piasek z płockiej komendy.

Małgorzata Rostowska

"Extra Wiadomości - Plocek.pl"


 
Turystki zsunęły się po śniegu PDF Drukuj Email

955527_tatra_mountains_in_slovakia_1PODHALE. Dwie turystki zsunęły się po śniegu w rejonie Krzyżnego w Tatrach - informuje Tygodnik Podhalański.

Kobiety zjechały w dół kilkaset metrów. Wycieczka, w której uczestniczyły, utknęła zaś na zaśnieżonym stoku.

Na ratunek turystkom poleciał śmigłowiec z ratownikami TOPR. Kobiety, które zleciały po śniegu w stronę Doliny Roztoki były przytomne. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, znajdują się już w zakopiańskim szpitalu.

Pozostali uczestnicy dziesięcioosobowej wycieczki, którzy utknęli w trudnych warunkach na zaśnieżonym stoku są stopniowo ewakuowani śmigłowcem.

Turyści szli z Doliny Pięciu Stawów na Krzyżne. Panują tam obecnie bardzo trudne warunki. W Tatrach leży prawie pół metra śniegu.

Źródło: Tygodnik Podhalański

Fot.: stock.xchng

 
Ewakuowano stację metra PDF Drukuj Email

3968_subwayMAZOWSZE. Zamknięto stację metra. Przyczyną był pozostawiony bez opieki bagaż - podaje TVN Warszawa.

Stację metra Wierzbno zamknięto dzisiaj około godziny 17:30. Na peronie zauważono pozostawiony bez opieki bagaż. Pasażerów ewakuowano z terenu stacji, ruch pociągów nie został jednak wstrzymany.

- Znaleziono bagaż i ze względów bezpieczeństwa zamknięto stację - potwierdził Krzysztof Malawko, rzecznik Metra Warszawskiego.

Na miejsce wezwano policję i straż miejską.

Okazało się, że alarm był fałszywy. Jeden z pasażerów metra z roztargnienia zapomniał o walizce. Wrócił po nią gdy zauważył jej brak.

Po godzinie stację metra udostępniono dla pasażerów.

Źródło: TVN Warszawa

Fot.: stock.xchng

 

 

 

 
Budujemy największy laser świata! PDF Drukuj Email
laserekPolska została udziałowcem spółki X-FEL GmbH - budującej największy laser świata. Akt notarialny o zakupie 546 udziałów w spółce podpisał w Hamburgu wicedyrektor Instytutu Problemów Jądrowych im Andrzeja Sołtana w Świerku (IPJ) Zbigniew Gołębiewski.

IPJ reprezentuje w spółce polski rząd, a nabycie udziałów jest konsekwencją umowy międzynarodowej ratyfikowanej w kwietniu tego roku - poinformował w przesłanym PAP komunikacie rzecznik IPJ dr Marek Pawłowski.

Podkreślił, że po podpisaniu aktu notarialnego Polska stała się pełnoprawnym udziałowcem w europejskim projekcie X-FEL, do którego do 2014 roku ma dostarczyć wkład rzeczowy i finansowy na kwotę 21,6 mln euro. 

Udział Polski w przedsięwzięciu zapewni możliwość wykorzystywania w przyszłości możliwości badawczych i technicznych lasera przez polskich fizyków, chemików, biologów i inżynierów materiałowych - zaznaczył dr Pawłowski.

Rentgenowski laser na swobodnych elektronach X-FEL to największe i najbardziej nowatorskie urządzenie badawcze tego typu na świecie. Prace nad nim trwają od 2007 roku w niemieckim ośrodku synchrotronowym DESY pod Hamburgiem. 

Koszty budowy urządzeń badawczych o podobnym do lasera XFEL stopniu złożoności są tak duże, że nawet kraje wysoko rozwinięte nie są w stanie pokryć ich samodzielnie. Z tego powodu narodziła się nowa koncepcja własności infrastruktury badawczej - międzynarodowe spółki z wkładem finansowym wielu krajów. 

Wkład finansowy Niemiec w realizację projektu XFEL wynosi 54 proc., Rosji 23 proc., pozostała część została rozdzielona między kilkanaście krajów europejskich. 

W celu wykupienia udziałów i przystąpienia do spółki XFEL powołano w Polsce konsorcjum osiemnastu instytucji naukowo-dydaktycznych, naukowo-badawczych oraz przemysłowych. Instytucją reprezentującą konsorcjum XFEL Polska został Instytut Problemów Jądrowych w Świerku, który pełni rolę koordynatora. 

Laser XFEL będzie miał długość 3,4 km. Pełną zdolność operacyjną osiągnie w 2014 roku. Mechanizm generowania wiązki laserowej umożliwi modyfikowanie długości fali laserowej i dopasowanie jej do struktury energetycznej atomów lub cząsteczek oświetlanej próbki. XFEL będzie emitował fale elektromagnetyczne o długościach w zakresie od 6 do 0,1 nanometra (jeden nanometr to jedna miliardowa część metra). 

Zdolność laserów FEL do regulowania długości emitowanej fali elektromagnetycznej otwiera nowe perspektywy badawcze, np. pozwala lokalizować atomy w cząsteczkach białek i umożliwia badanie wirusów oraz domen magnetycznych z rozdzielczością atomową - wyjaśnił Pawłowski.

Jak dodał, lasery tego typu generują impulsy światła trwające zaledwie dziesiątki femtosekund. Tak krótkie impulsy umożliwiają filmowanie przebiegu reakcji chemicznych i procesów biologicznych. Dodatkowo spójność światła laserowego pozwala - podobnie jak w holografii - rejestrować obrazy trójwymiarowe. Dzięki olbrzymiej mocy impulsów można również modyfikować powierzchnie materiałów w celu nadania im niezwykłych własności. (EKR)

PAP - Nauka w Polsce

Fot. zms.desy.de


 
Uzdrowisko w Rabce na sprzedaż PDF Drukuj Email

1209274_swimming_poolMAŁOPOLSKA. Jedno z pięciu małopolskich uzdrowisk zmieni właściciela do końca przyszłego roku - informuje Dziennik Polski.

Uzdrowisko Rabka przygotowuje się obecnie do wyceny przedsiębiorstwa. Część pieniędzy ze sprzedaży uzdrowiska, trafi do jego pracowników.

- Minister skarbu państwa rozpoczął poszukiwanie firmy doradczej, która zajmie się wyceną - powiedział Andrzej Kowalczyk, prezes zarządu Uzdrowiska Rabka SA.

Rok temu uzdrowisko w Rabce wyceniono na około 35 - 40 mln złotych, to jednak stale inwestuje, między innymi w kolejny kompleks - Rabczański Zdrój. Wartość firmy może zatem znacznie wzrosnąć.

Po sprzedaży spółki do pracowników, którzy pracowali w niej jeszcze przed 1999 rokiem, trafi około 15 proc. akcji.

Źródło: interia.pl, Dziennik Polski

Fot.: stock.xchng

 


Strona 1 z 78